logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 632 614
272 online
30 308 VIPy
Reklama

selenium-200mcg-120kaps-gg

TWÓJ SELEN G&G

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Zostań MacGyver’em i zrób sobie płyn Lugola w domu

    MacGyver-Wallpaper1

    Zostań MacGyver’em i zrób sobie płyn Lugola w domu

    Jak zrobić płyn Lugola – DIY, oraz jodynowy cymesik

    JOD, a raczej jego braki rozregulowują pracę tarczycy najpierw, a potem fala uderzeniowa idzie w kierunku systemu rozrodczego. To tak lapidarnie.

    Dlatego należy wiedzieć, czy mamy niedobory jodu. To jest bardzo ważne.

    Jeśli chcesz zajść w ciążę, byłoby świetnym pomysłem, aby najpierw zrobić test na poziom jodu.
    Jeśli czujesz się skrajne zmęczony i po prostu nie możesz schudnąć, test jodu może dać wskazówkę.
    Każda kobieta, która jest w grupie ryzyka raka piersi, z pewnością będzie chciała wiedzieć, czy jej poziom jodu jest wystarczający.
    Jeśli znalazła w piersiach zgrubienia, torbiele, czy ma mięśniaki macicy, lub torbiele jajnika, powinna po wcześniejszym zbadaniu poziomu jodu rozważyć jego suplementację.
    Mężczyźni narażeni na problemy z prostatą też muszą to wiedzieć.
    Osoby z cukrzycą powinny również rozważyć na poważnie sprawę jodu.
    Każdy u którego pojawił się przerost Candidy może przezwyciężyć ten problem terapią jodem, o ile wskażą na to testy na niedobór.
    No i wiadomo, że to od czego zaczęłam, czyli tarczyca, a raczej dla wszystkich, którzy mają problemy z tarczycą muszą zacząć od testu na poziom jodu. No a potem jodem ją (co i jak będzie kiedy indziej, ale za to precyzyjnie)

    TU KUPISZ organiczny KELP G&G

    Jak najbardziej dokładnie zbadać poziom jodu?

    To nie jest takie proste i pisałam już o tym w darmowym e-booku do pobrania (po prawej). Przede wszystkim lokalne laboratorium, w którym badamy mocz, tego testu nam prawdopodobnie nie zrobi, wyśle próbki do specjalnego laboratorium.
    Najlepszym sprawdzianem jest przyjęcie dużej dawki jodu/jodku (50mg), a następnie zbieranie całego moczu przez 24 godziny. Jeżeli 90%, lub więcej jodu pojawi się w moczu oznacza to, że jesteśmy dobrze wysyceni jodem. Jeśli mniej jodu pojawi się w moczu, to oznacza, że mamy go za mało. Tylko proszę mi powiedzieć, w jaki sposób te hektolitry należy przaetransportować do laboratorium, i które laboratorium, to przyjmie? Tym bardziej, że po 3 miesiącach kuracji jodem, znowu powinno się oddać materiał do testów.

    Jedno jest pewne, jod to pierwiastek niesłychanie ważny, ale nie można go przedawkować, dlatego być może najlepszym sprawdzianem i szybkim jest próba wchłaniania się jodu przez skórę

    Referencje:
    Tutaj sporo info o jodzie (też o mięśniakach). Terapia jodem Tutaj, w Polsce co sprytniejsi lekarze też dają tabletkę jodową wg tego protokołu. I Tu też o terapii jodem.

    macgyver

    Jak samemu zrobić płyn Lugola ?

    Jod – DIY

    Zakupy składają się z 3 elementów: jodku potasu, jodu krystalicznego i wody destylowanej:

    1. Jodek potasu
    2. Jod krystaliczny
    3. Woda destylowana może być kupiona w hipermarkecie, z CPN-u, do żelazek, demineralizowana, 1 litr, zawsze przyda się do innych rzeczy..

    W didaskaliach: Tylko do askorbinianów dożylnych trzeba lepszą zamówić, ale to inna historia.

    DIY I

    Płyn Lugola ogólny – na mięśniaki i takie tam

    100 g wody destylowanej, 10g Jodku – jest biały (KI), 5 g Jodu krystalicznego – jest czarny, to on robi barwę, zapach i „smak”
    Wychodzi około 5% roztwór, czyli taki ”podstawowy’”, sam jodek potasu ma 76% Jodu, ale tego się nie liczy.

    Grzegorzadam nie bawi się w minima:

    Do słoika (600g, lub litrowego) wlewa 400 ml wodydestylowanej, 40g jodku (tego białego), to się musi rozpuścić, trzeba potrząsnąć i zostawić na godzinkę.
    A potem dopiero dodać 20 g Jodu (tego czarnego), co jakiś czas wstrząsać.
    W ciągu 12 godzin powinien być bardzo w porządku, ciężko to sprawdzić bo jest bardzo bardzo czarny.

    DIY II

    Płyn Lugola do smarowania czerniaka

    Wszystko to samo co powyżej, tylko 2x zwiększyć należy ilość KI (jodku, tego białego) i Jodu (tego czarnego), przy tej samej ilości co powyżej wody destylowanej. Płyn Lugola wychodzi wtedy 2x mocniejszy.

    Czyli 100 g wody destylowanej 20g Jodku i 10 g Jodu.

    Grzegorzadam kontynuuje:

    W aptekach jest jakiś roztworek 1%, a przeważnie jodyna (na spirytusie, albo glicerynie, bardziej do użytku zewnętrznego, też próbowałem, ale własnoręcznie zrobiony jest po prostu lepszy – co najważniejsze i przy okazji zdecydowanie tańszy)

    To jest tak proste jak mieszanie zamieszanie zielonej herbaty ze stewią. Uśmieszek.

    Uwaga:

    1 na 100.000 osób bywa uczulona na Jod, dlatego trzeba zrobić „test” jodu, czyli posmarować, a raczej zrobić plamę na skórze (o średnicy powiedzmy 2 cm), na przedramieniu, brzuchu, udzie, czyli w delikatnym miejscu.
    Jak się wchłonie ładnie (zniknie) można od 1 kropli 3 x dziennie zacząć.

    Jeżeli wchłonie się (całkowicie zniknie) poniżej 4 godzin, to jest przy okazji dowód na niedobór, u mnie – pisze Grzegorzadam- trzyma ponad 24 godziny, zanim zniknie całkowicie.

    Na początku może być uczucie zimna, ale to znaczy, że wszystko dobrze działa, a po kilku dniach rzecz się normuje.
    Płyn Lugola jest mocno plamiący, ale wystarczy mieć w domu kwas askorbinowy  i w razie czego rozpuścić trochę z wodą i umyć w tym ręce a nawet zasypać na plamę na odzieży, po czym ją przepłukać.

    Niektórzy mają problem ze smakiem, a bardzo prosto to pokonać wkraplając Lugola do soku z odrobiną witaminy C, powstaje wtedy askorbinian Jodu. Jednak przy nadżerkach żołądka lepszy jest tylko z wodą. A na marginesie, najwięcej jodu jest w żołądku, 4x więcej niż w tarczycy.

    No i czasami zdarza się tak, jak w tym liście do Pana Łukasza d. Kinga (z forum davidicke):
    „Panie Łukaszu! Piję ten płyn Lugola i piję, a tu zmian w pracy tarczycy nie ma, wyniki bez zmian od miesięcy. Czy potrafi pan to wyjaśnić?”

    Tak, potrafię, i dodam, że wyjaśnienie powyższej zagadki jest dla wielu rozstrzygające o dobrym, zdrowym życiu.
    Bo jeśli pije się płyn Lugola i po miesiącach tarczyca nawet nie drgnęła . . . to organizm nie jest zdolny do wytwarzania hormonów tarczycy — mimo dowozu jodu!
    Bardzo, bardzo groźna sytuacja, którą trzeba naprawić.
    Żeby zrozumieć jak, trzeba zajrzeć do książki naukowej:
    „Pierwszym niezbędnym krokiem, dzięki któremu możliwa jest produkcja hormonów tarczycy jest przekształcenie jonów jodku (z płynu Lugola lub Iododral) na utlenioną postać jodu”
    W innych słowach: zanim płyn Lugola będzie organizmowi przydatny, organizm musi go przedtem „obrobić” — czyli przekształcić do jednej z dwóch postaci utlenionej.
    Do tejże obróbki NIEZBĘDNY jest pewien enzym o nazwie ‘peroksydaza tarczycowa’.
    I cały problem polega na tym . . . że u niektórych ludzi . . . a może u wielu . . . układ peroksydazy jest zahamowany ALBO dziedzicznie nieobecny, zanikły.
    Teraz: gdy układ peroksydazy zanika lub się wyhamowuje, szybkość produkcji hormonów tarczycy spada do zera — i dotąd dostatni żywot człowieka przechodzi w pasmo cierpień.
    Bo przecież hormony tarczycy biorą udział . . . we wszystkim!
    Proszę zobaczyć, co podaje książka naukowa:
    „Działanie hormonów tarczycy jest niezwykle rozległe, dlatego zachwianie ich równowagi pociąga za sobąbolesne skutki uboczne”
    Więc jak wyjaśniłem, Lugola nie zawsze daje równowagę w hormonach tarczycy, bo nie każdy organizm potrafi go przedtem odpowiednio „obrobić” — przekształcić.
    Czyli co, nie ma ratunku?
    Znają mnie Państwo ponad dwa lata. I powinni wiedzieć, że nie przesyłam złych wieści, jeśli nie mam dobrych.
    . . . Otóż SĄ dobre wieści.
    A nawet bardzo, bardzo dobre.
    Na ich przedstawienie — żeby wszyscy zrozumieli i żebym mógł nauczyć, jak mądrze przyjmować jod, żeby odzyskać i utrzymać zdrowie tarczycy — potrzebuję kilku stron.
    Przeznaczyłem je w „Biuletynie Zdrowia”. Pokazałem między innymi, skąd najlepiej brać jod, jeśli nie z płynu Lugola.

    Peroksydaza jest katalizatorem w reakcji utleniania jodu. Są ludzie którzy mają niedobory peroksydazy. W takiej sytuacji Płyn Lugola może nie być wystarczający. 

    Moim zdaniem w takim przypadku powinno się parzyć i zjadać dużo kelpu tzn morszczynu pęcherzykowatego. W wodoroście tym jest jod przyswajalny bez udziału peroksydazy.

    Miał być DIY? Był
    Miał być płyn Lugola? Był

    Słowo się rzekło? Łi

    A na koniec cymesik, który wyszukał Grzegorzadam, czyli fragment książki z 1929 r (sic!) napisanej fajnym przedwojennym językiem przez Zdzisława Szpora:

    Leczenie bólu gardła

    W razie bólu gardła należy przygotować mieszaninę z 4 kropli gliceryny i 1 kropli normalnej jodyny. Trzeba pouczyć chorego, że sobie będzie pendzlował gardło sam z pamięci, według czucia,
    l gdy mu się doprowadzi pendzelek do zetknięcia z bolącą stroną gardła. Włożywszy następnie choremu w rękę napojony mieszaniną pendzelek tak, aby wystającą częścią mógł dosięgnąć gardła, każe się mu parę razy przełknąć dla zapamiętania sobie miejsc bolących, skierowuje się jego rękę tak, aby pendzelek zetknął się z gardłem i pozostawia resztę operacji choremu. Podczas kiedy on sobie pendzluje gardło, należy mu zwrócić uwagę, że przez mniejwięcej 3 minuty ma się wstrzymać od przełykania, żeby nałożonej warstewki lekarstwa z gardła nie zetrzeć. — Po trzech minutach ma chory przełknąć, aby się przekonać, czy gardło jeszcze boli. Jeżeli ból trwa jeszcze, wtedy operację powtórzyć bezzwłocznie i tak powtarzać aż do skutku. — Po jednem do czterech pendzlowaniach ból gardła ustępuje zupełnie, jeżeli się sprawy za długo nie lekceważyło.
    Postępowanie takie jest nadzwyczajnie korzystne, ponieważ chory pędzlując sobie gardło własną ręką, nie odczuwa takiego zadrażnienia, jak od ręki obcej i dlatego czyni to znacznie spokojniej i dokładniej, sięgając głęboko, aż poza migdały.
    Paroletnie dzieci załatwiają to bardzo dobrze, przyczem świadomość, że same na sobie tej operacji dokonają, dodaje im odwagi i napawa je dumą.

    Uwaga, nigdy nie należy zapominać o selenie (i cynku), ale o tym cd


    awatar małyBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

    Rzuć też może gałką na to:
    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep


    Disclaimer:

    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


     

    (Visited 132 433 times, 20 visits today)

    Powiązane artykuły

    1. Marlena 17 kwietnia 2018 o 11:49

      Czy mogę stosować płyn lugola na torbiela dziąsła. Jeśli tak to ile procentowy musi być?

      1. grzegorzadam 19 kwietnia 2018 o 06:11

        Możesz, do 5 %.

    2. Forsycja 4 czerwca 2018 o 13:42

      Stosuję płyn Lugola na skóre od okolo miesiąca ( taki zwykły z apteki). Od kilku dni zauważyłam, że w miejscu jego aplikacji skóra swędzi ;(. Czy to uczulenie, czy o co chodzi? zaprzestać stosować?
      na poaczątku wcześniej niż 2 h plama znikała, teraz troszkę dłużej.

      1. Pepsi Eliot 4 czerwca 2018 o 13:57

        stosuj w innym miejscu, to takie podrażnienie

      2. grzegorzadam 5 czerwca 2018 o 07:43

        jod bywa drażniący, drc Sircus poleca smarowanie olejem konopnym lub innym.

    3. Grzesia 27 czerwca 2018 o 14:07

      Droga Pepsi,
      Wiem, że gdzieś tu (czyt. Na blogu) zasiałam komentarz:
      „Biorę ten jod jak na MacGyvera przystało całe25 kropel i nic.. obiecali excesy, kazali przygotować sól na odtrucie i la’goowno.. jakbym oranżadkę piła.. to może nie przyswajam i powinnam się na morszczyn przerzucić…”
      No to odszczekuję pod stołem
      Nagle!!!!, (choć skłonności miałam) ni z tego ni z owego włos mi się posypał garścią..!!!
      Nosz kurcze! W książce o jodzie obiecali poprawę kondycji włosa (przy Hashi ciężko o piękny włos) to nadzieję miałam, na razie mam pełną wannę
      Może to źle łączę… może intuicyjnie mam rację, że ORGANIZM ZAREAGOWAŁ TAK NA DUŻE DAWKI JODU.. jak tu wyjść z tej biedy??? Pepsi wspomóż radą
      Z miłością do Ciebie i poblemu 

      PS
      Resztę biorę ze wskazaniami Pepsi: i 4 szklanki i wit d3 i cytrynian magnezu i omegi i DHEA i B12 i B6
      I cały arsenał ziół z czego Gurmar i Ashwagandhe lubię najbardziej, nic nie robię tylko łykam i wlewam w siebie

      1. Pepsi Eliot 27 czerwca 2018 o 20:19

        Nigdy, nikomu nie zalecam pić jodu, a już przy Hashi obowiązkowo przez skórę. Dieta jaka?

    4. grzesia 28 czerwca 2018 o 09:15

      Droga Pepsi 
      Moja dieta jest jak „żywot człowieka poczciwego” – warzywa, w głównej mierze polskie (sezonowe jeśli można).
      Nie wyłączyłam kategorycznie krzyżowych i psiankowatych. CZASEM też mam na nie ochotę, ale nie stanowią podstawy miski. Warzywa są zwykle gotowane na parze (brokuły, kalafior, marchew, fasolka, cukinia) przed zjedzeniem skropione octem jabłkowym albo ryżowym, posypane czarnuszką pietruszką. Do tego dochodzi surówka z białej (lub kiszonej)kapusty, kiszonego ogóra marchewki i jabłka, albo z pora albo z selera albo inna (surówka skropiona olejem rzepakowym) Takie warzywa to podstawa każdego posiłku, jest ich duuuużo, zwykle jadam na talerzu na którym serwuję ciasto dla gości. Rano dorzucam do warzyw mięsiwo lub fasolę a w obiad ryż, gryczaną lub jaglaną. Lubię rosół z ryżem i pietruszką, zwłaszcza Pho. Jadam 2 główne posiłki w ciągu dnia i białko WPI jako przekąska. Nie jadam nabiału – ŻADNEGO. Jak nie było białka to była surówka z czegotam Bozia dała. Od 15stej w zasadzie już nie jem.. ale nie jestem tu ortodoksem, wczoraj zachciało mi się koło 18 malin. Jak mi się ogólnie zachciewa jeść po 15stej to wyciągam zamrożonego banana, lub inny owoc mrożony, albo ogóra z lodówki, albo podżeram surówkę, którą właśnie robię. Pozwalam sobie na zachciewajki, mam wrażenie, że ciało samo podpowiada czego mu trzeba. Z ostatnich szałów to były buraki pieczone i banany a teraz pestki z dyni. (odzew na doświadczenie miesięcznego krwotoku i mega obrzęku cycków).
      Jestem odrobaczona vernicadisem, ale raz na miesiąc stosuję zmielone goździki z lnem przez 3-5 dni, żeby się obce nie zalęgli.
      Ruszam się. Potrzebuję ruchu dla higieny psyche. Różnie to wyglądało na różnych etapach życia, co tam było aktualnie najwłaściwsze, joga, bieganie, rower górski. Teraz siłownia, lubię to
      Czasem pijam koktajle zielone, czasem jem owoce. Pracowałam przy rozładunku statków, kakao, banany, pomarańcze.. Wiesz Pepsi co to jest fumigacja? To kurcze nie ma nic wspólnego z ekologicznymi bananami których to dotyczy. Dlatego, jeżeli mogę, to wybieram lokalne wyroby.
      Mam taką zasadę, że jeżeli moja Babcie potrafiłaby to zrobić u siebie na wsi.. t to jest dobre (wafli ryżowych nie potrafiła i chrupek kukurydzianych też a kurkurydzą karmiła bydło)
      Tak się złożyło, że jestem szczęśliwym posiadaczem pakietu all inclusive = Hashi, PCOS, insulinooporność, więc żyjemy sobie w miarę w symbiozie. Żeby było nam łatwiej znieść nasze towarzystwo to raczymy się nalewkami ziołowymi na bazie korzenia lukrecji, korzenia pokrzywy, korzenia piwonii, buzdyganku, palmy sabałowej – pycha! (nalewka na wódce)
      Przed posiłkami piję gurmar, w ciągu dnia herbe zieloną i te 4 szklanki a wieczorem zioła (pokrzywa, melisa werbena). Zawsze mam w termosie świeżo zaparzony napój, ponieważ lubię ciepłe napary. W sumie wychodzi tego ze 5 6 litrów dziennie. Jak pije mniej, to mnie się ciało dopomni 😀 takie mądrutkie.
      KochaMY się nawzajem jak nic! a teraz wpadliśmy na pomysł (ja i JA i moje pakietowe ułomności) że jod, JOD to jest to czego nam potrzeba!
      I patrz kurcze… skozłowaliśmy!

      1. grzegorzadam 12 lipca 2018 o 07:25

        Jestem odrobaczona vernicadisem, ”

        Kto to stwierdził ?

      2. grzegorzadam 12 lipca 2018 o 07:26

        Tak się złożyło, że jestem szczęśliwym posiadaczem pakietu all inclusive = Hashi, PCOS, insulinooporność, więc żyjemy sobie w miarę w symbiozie. ”

        Testy najpierw:
        https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci- ruszyc-ze-skrzyzowania/

        1. Grzesia 12 lipca 2018 o 10:19

          a cóż Pan czynisz by się upewnić 😀 ? chętnie powielę krok ten

          1. grzegorzadam 12 lipca 2018 o 11:40

            wykonuję dokładny test biorezonansowy, wystarczy.

    5. Grzesia 13 lipca 2018 o 09:20

      a ja używam wahadełka 😀

    6. Kamila 1 sierpnia 2018 o 12:29

      witam , zaczelam aplikacje lugola 5 % na obolala piers. zaczelam od 2 kropli na dzień zmieszanymi w maslo , shea , biorac pod uwagę niski procent wchłaniania plynu mogę smialo zwiekszac dawke kropli na dzień ? i jak często smarowac gdy tylko plama zniknie na piersi ? pozdrowienia z Holandii

      1. grzegorzadam 1 sierpnia 2018 o 18:43

        Uwaga!

        Smarujemy skórę TYLKO JODEM rozrzedzonym 1-2%.

        1. grzesia 2 sierpnia 2018 o 08:14

          a dlaczego tylko rozrzedzonym? zcieńcza naskórek?

          1. grzegorzadam 2 sierpnia 2018 o 08:46

            Bo 5% i większe mogą uczulać i parzyć, o czym pisaliśmy tu wielokrotnie.
            Pisał o tym Sircus, piszą K. S. Kaufmannowie.
            Rozrzedzony też zadziała.

    7. Kamila 1 sierpnia 2018 o 20:12

      dziekuje za wazna uwagę !!! 🙂

      1. grzegorzadam 1 sierpnia 2018 o 23:40

        gdy tylko plama zniknie na piersi ? ”

        Tak, znika, ponawiasz.

    8. margochaw 13 sierpnia 2018 o 09:31

      Witam
      Robiłam ten płyn rok temu z w/w przepisu. Czy jest jakiś określony czas na zużycie ? taki płyn domowej produkcji ilu jest procentowy? Pozdrawiam

      1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2018 o 09:48

        2 lata myślę, ale nie jest to opinia specjalisty, ja po prostu używam go nawet dłużej niż 2 lata, bo tyle tego „narobiłam”

      2. grzegorzadam 13 sierpnia 2018 o 22:33

        nikt tego nie badał, tanie, opatentować nie można,
        to i po co?
        Szczelnie zamknięte bez kontaktu z metalem, trzymane w cieniu i względnym chłodzie
        może służyć lata.
        Róbmy małe ilości do szybkiego zużycia, wymieszanie 3 składników nie stanowi problemu.

    9. HelenaSni 2 października 2018 o 16:17

      Fajna strona o zdrowiu Super

      1. Pepsi Eliot 2 października 2018 o 18:55

        z miłością

    10. Zuzia 8 października 2018 o 21:09

      Pepsi, jak to jest mam niedobór jodu czy nie mam? pierwszy raz aplikowałem płyn lugola na kolano 6 miesięcy temu, Bardzo długo miałam plamkę na kolanie nawet teraz mogę wskazać palcem gdzie dokładnie. I teraz niedawno spróbowałam znowu na stopie, kropelki wchłonęły się szybko tylko jestem ciekawa jak długo przebarwienie po jodzie na skórze będzie trzymać 🙂

      1. Pepsi Eliot 8 października 2018 o 21:38

        jak już nie będzie widać plamy, aplikuj następną

      2. grzegorzadam 10 października 2018 o 08:20

        zrób sobie badanie z moczu, będzie jasność.

    11. Asia 16 października 2018 o 23:30

      Mam pytanie – aplikuję sobie płyn lugola już od jakiegoś miesiąca. Plamka nadal szybko się wchłania. Jednak trochę nie wiem czy sobie krzywdy nie zrobię z tarczycą? Poszłabym na badania TSH (zawsze miałam je dobre), ale słyszalam, że jak się przyjmuje jod to wyniki mogą nagle zwariować. Czy to prawda? Czyli nawet nie mogę zbadać hormonów TSH, bo mogą być strasznie dziwne i nie będę wiedziała czy to przez to, czy nie. I kiedy skończyć suplementację jodem, po jakim czasie? Nie chcę sobie krzywdy zrobic, tym bardziej, że tarczyca zawsze sprawna.. Proszę o pomoc!

      1. grzegorzadam 17 października 2018 o 08:11

        Nie chcę sobie krzywdy zrobic, tym bardziej, że tarczyca zawsze sprawna.. Proszę o pomoc!”

        wszyscy si.ę boją jodem ”krzywdę” zrobić, a 99% ma niedobór z selenem.
        Zrób sobie badanie z moczu, będzie pewność i poziom selenu.

        TSH to za mało na określenie czegokolwiek.

    12. Jurek 5 listopada 2018 o 17:52

      Witam, wszędzie się promuje sodę z octem. Czasami ktoś podpowie, że z cytryną.

      Warto przemyśleć z cytryną.

      A właściwie z kwasem cytrynowym, zawartym w cytrynie i kwaśnych owocach , np. kwaśnych jabłkach.

      Kwas cytrynowy kojarzy się tylko i wyłącznie z Krebsem i mitochondriami.

      Mamy zatem 2 gigantyczne korzyści z opcji z cytryną.
      Uzasadowienie płynów ustrojowych i przewietrzenie oraz dożywienie mitochondriów. A one odwzajemnią się, wytwarzając więcej ATP. Skorzystają na tym upadające z braku energii wszystkie organy i właściciel głowy. który to dobrze przemyśli i zastosuje.

      Ja jako właściciel , stosuję 3 cytryny z zamiarem dojścia do 5 sztuk , łyżeczkę sodu i mam się coraz lepiej po testach. Uwaga , można zastosować wersję z bardzo czystym kwasem cytrynowym ale jako ostateczność. Chociaż nie wiadomo gdzie jest więcej metali ciężkich 🙂

      Sam płyn jest kwaśny i ma ph niskie ( najniższe na moich paskach ma 4,5 ) ale… siurki w południe 7,5

      A jeszcze jak by było mało ATP, można wziąć gram pirogronianu i się dosłownie lata 🙂

      Sprawdzam mitochondria na rezonansie i widać jak się poprawiają. W miesiąc z czarnych kwadracików podbiły sie w górę.

    13. Jurek 5 listopada 2018 o 17:54

      Hej Psipsiaku, prosze poprawić ” łyżeczkę sodu ” na łyżeczkę sody 🙂 Dzięki i pozdro

    14. Jurek 5 listopada 2018 o 18:05

      kurde…

      żeby to moje info było jasne, proszę Cię o jeszcze jedną poprawkę;

      „Sam płyn jest kwaśny ” prosżę zmień na :

      Soda z cytryną uzupełnione wodą do pełnej szklanki jest kwaśna

      Dzięki 🙂

    Nawigacja komentarzy

    Dodaj komentarz