logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
62 354 471
174 online
27 852 VIPy
Reklama
 

MACA 100% ORGANIC This is BIO POMOŻE ZLIKWIDOWAĆ  RÓWNIEŻ TĘ SYTUACJĘ

TWOJA ENERGIA I RÓWNOWAGA HORMONALNA

  

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Czy rzeczywiście Internet zabiera Ci rzeczywistość, czy też jak nigdy dostajesz szansę?

    Wyobraź sobie życie w świecie bez mediów w kształcie, który znasz. Bez fali sprzecznych informacji zalewających Cię na każdym kroku, bez internetowych trolli, podstawionych agentów i treści w takiej ilości jakiej nie jesteś w stanie przyswoić w ciągu jednego, a nawet kilku żyć. Nawet jeśli pamiętasz czasy bez internetu, teraz ich wspomnienie zdaje się zawiewać informacyjną apokalipsą. Bla bla bla, niczego sobie takiego nie wyobrażaj, po co? To gadające jajogłowy chcą Ci namącić. Tu marchewka, a tu kij.

     w antrakcie sztuki zwanej „życie w teraz”:

    W rzeczywistości marchewki może nie jedz. A raczej na pewno odstaw nać pietruszki. Ale muszę się jeszcze przelecieć (pod koniec wszystko się wyjaśni z przeleceniem) z tymi warzywami, żeby ostatecznie Tobie o tym gadać.

    wracam

    Są oczywiste minusy, jak brak dostępu do wiedzy, do alternatywnych źródeł w ogóle. Minusem jest brak możliwości, jednak w opozycji do niego stoi jakiś absolutny, niepojęty nadmiar możliwości. Czyżbyś się miała czym martwić?

    Dzięki mediom społecznościowym informacje zalewają świat szybciej niż kiedykolwiek. Im więcej osób obserwujesz na facebooku, insta czy twitterze, tym szybciej wypełnia się przestrzeń w głowie cudzym wodogłowiem. Niech będzie nawet śliczne, ale to może być dla Ciebie trucizna. Owszem jest, gdy śpisz, jak jesteś w programie.

    Czy ten nadmiar informacji nie jest przypadkiem czymś utrudniającym Ci życie? Masz tak myśleć, masz udawać, że jesteś sawantką, zjadłaś wszystkie rozumy z kalkulatora  i mówisz medialne truizmy. Tak, tak, internecio to jest kiła, chyba zrywam z nim. Tak masz myśleć, bo tak Cię programują.

    W jednej chwili oglądasz napierdalankę z wojennego frontu, w następnej słodkie kotki, potem czytasz przepis na szejka z chlorellą, a na koniec beznamiętnie przeglądasz i „lajciasz” zdjęcia 50 obcych Ci osób. Czy to może sprzyjać huśtawkom nastoju i zaburzeniom osobowości? I o to chodzi, Matrix używa do tego właśnie swojej technologii. Chce Ci zamącić w głowie, podsuwa sprzeczne info, podstawia agentów ośmieszających swoją osobą to co powinnaś wiedzieć, a nadającym rangę swoim programom, które mają Ci ryć beret, żebyś już niczego nie była pewna.

    Chcą żebyś powiedziała, że Internety są i tak gupie, a Ty wrócisz do Zalando, bo tam jest prokliencko i taniej. Nawet nie wiedząc, że Zalando już Cię też zmutowało na swoją komórę. Bo jak dasz komuś w necie czas na zwrot produktu 100 dni, to będziesz miała znacznie mniej zwrotów, niż jak dasz tydzień. Że jesteś mutowana na podobieństwo własnego klona, który siedzi w programie. Jak Keira Knightley i Natalie Portman i dziesiątki innych.

    Co chwilę dotyka Cię pozorna prawda, jest logicznie, jest sensownie, tylko kompletnie odwrotnie czułaś przed chwilą. Jesteś zawieszona. Jak masz rozpoznać prawdę? Jak to zrobić, gdy sie miotasz sie?

    Internet może stać się naszą wspólną świadomością, jest podobny do drzewa z nićmi łączącymi podobnych, jak w reptiliańskim filmie Awatar. Ty masz inne doświadczenia, ja inne, Ty jesteś tutaj tyle razy, a ja tyle, ale czytasz teraz ten tekst i rodzi się nić między nami, bo na tym polega rezonans energetyczny. Przyciągnęliśmy się.

    Pokolenie, które nie pamięta świata bez internetu, to pokolenie multimedialnej wielozadaniowości, funkcjonowania w oderwaniu od rzeczywistości. To pokolenie melancholii. Bla, bla bla, pieprzą głodne kumety, gdyż to jest wielka szansa dla nas. Łączymy się, rozumiemy, nie dzielą nas ani kasa, ani wygląd (ja jestem przykładowo śliczny), ani wiek. Liczy się stan świadomości, logika wypowiedzi, przekaz, oraz nić Awatarów.

    Jeśli nawijałem Ci, żebyś chowała ego do ciemnej nory, to byłem tylko jeszcze głębiej uśpiony, gdyż nie przebudzisz się, zanim nie zrozumiesz. Do tego potrzebujesz póki co rozumu, czyli ego. Nie obrażaj się na ego, używaj go. Korzystaj z tego na co nam przez pomyłkę pozwolili. To był ich błąd, albo zostali do tego zmuszeni, czwarty wymiar dał nam Neta.

    Badania sugerują, że współczynnik depresji wśród młodych ludzi i dzieci w rozwiniętych państwach osiąga w ostatnich latach rekordowe pułapy. Znowu bla bla. Oczywiście  matriks maczał w tym palce po łokcie. Oczywiście, że dzieci mają fikać koziołki, Ty też masz gonić, rozwijać się intelektualnie, to automatycznie rozwija duchowo, w nic nie wierz. Masz jeść pokarm wysoko wibracyjny, bo dzięki temu będziesz łatwiej falować ponad kreską, ale internet to nasza więź. Nie mógłbym do Ciebie nawinąć teraz.

    Owszem jest masa głęboko uśpionych idiotów, nie obrażając idiotów, są to ludzie o bardzo niskiej świadomości, nie tak dawno byli kotem, czy myszą polną. Im z pewnością internet szkodzi, oni są w programie i z niego nie wylezą nigdy, dopóki nie skumają.

    Ale nie mówię o Tobie Kochanie.

    A więc, jak rozpoznać w tym internetowym tyglu co jest agenturalne, a co wypływa z kosmicznej mądrości Wszechświata, co faktycznie łączy nas Awatary?

    To proste, weź swojego smartphone, ubierz buciki biegacze i rusz w bieg. Po około 40 minutach biegu włącz audycję, czy co tam chcesz posłuchać i zobaczysz wtedy z czym Ci będzie po drodze, co z Tobą zarezonuje. Gdy śpisz snem głębokim będziesz mogła słuchać jakiegoś reptiliańskiego koncertu, mogłabyś znieść nawet odgłosy z rzeźni, gdy siedzisz w łapach masonerii, zniesiesz coś z ich stacji, ba, zostaniesz wciągnięta. Ale gdy zaczniesz się budzić, będziesz mogła słuchać tylko ludzi wysoko wibracyjnych, a następnie pizdniesz smartfonem w krzaki, bo będziesz słuchać tylko śpiewu ptaków nadających w rezonansie Ziemi.

    Na zawsze Twój
    Horry

    (Visited 2 967 times, 12 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Aneta D Falkiewicz 17 kwietnia 2018 o 19:16

      Chwała kosmosowi, że jestem głucha <3 <3

    2. Pepsi Eliot 17 kwietnia 2018 o 19:44

      <3

    3. Dudek 17 kwietnia 2018 o 21:08

      Horremu żonkilek, jakoś tak pasuje do niego….

      bla…bla….bla…..bla…..

    4. Gabi Orchita 17 kwietnia 2018 o 21:50

      Mocy, więcej mocy Horry. Pisz, pisz i zaprzęgnij Peps Osho :))

    5. EvaZach 18 kwietnia 2018 o 00:07

      Tak tak tak! Więcej Horrego i więcej Peps Osho!

    6. Agata Kondracka 18 kwietnia 2018 o 16:06

      A ja jestem bardzo ciekawa tego tematu Klonów. Więcej, więcej! :))))

    7. Annanek 19 kwietnia 2018 o 15:31

      Bardzo interesujące, ale jedno zapadło mi w pamięć szczególnie. Co z ta natką pietruszki, Horry? 🙂 Naprawdę nie powinniśmy jej jeść? Nie daje mi to spokoju. Lovciam :*)

    8. Ol 20 kwietnia 2018 o 13:38

      Mocny tekst Horry, pisz częściej! 🙂 A tak na marginesie, zastanawia jedna kwestia. Ostatnio zaobserwowałam, że z początkiem wiosny, jak przyroda zaczynała się budzić przez około 2 tygodnie na niebie nie było znaków chemtrailsów! Czyściutki błękit! Do czasu… bo od 2-3 dni jest jakiś masakryczny wysyp chemii na niebie. Szachownica, niebo w kratkę! Zastanawiam się w związku z tym, czy rządy światowe, bankierstwo, farmacja czyli ci co rządzą mają dla siebie jakieś antidotum na ten syf? Przecież też tym oddychają.

    Dodaj komentarz