Ile razy myślisz, czy starczy Ci do pierwszego, tyle razy nie żyjesz?

Ile razy myślisz, czy starczy Ci do pierwszego, tyle razy nie żyjesz?

Komć:

Nie da się zaspokoić pragnień, są tylko potrzeby. Ech, Pepsiku kochany, a możesz doradzić prostym językiem, jak dotrzeć do tego, czego się chce w życiu, żeby wreszcie dowiedzieć się, co jest moją pasją? Może to absurd, ale właśnie tego nie wiem. I nijak kroku naprzód. Jestem po 30, magister, bez pracy od baaaardzo dawna, życie dzień za dniem, mijający czas, strach, przerobione książki, Murphy, Sekret, Robbins, blogi, filozofie, bla bla bla, Twój często irytujący mnie blog (znów o ego, nie rozumiem, co ona ode mnie chce, no to mogę marzyć o sukniach Armaniego czy nie, bo też nie rozumiem…), i co dnia próbuję odkryć, co jest moim powołaniem.

Zakotwiczyć się w „Tu i Teraz” nijak nie umiem, sama spróbuj, bądź wysoką wibracją, gdy trzeba kupić ten pie*rzony chleb, bo o awokado mogę pomarzyć, za 2 dni rachunek i wibracja go za mnie nie zapłaci, a ja nadal nie wiem czego chcę i płakać się chce.

I powodzenia w lekceważeniu opinii najbliższych mocno zgniecionych faktem, że muszą wiecznie Ci pożyczać na Święty Nigdy, bo Ty bez pracy i przerażona w ogóle zmianami, perspektywą wyjścia z domu, odrzucenia, rozczarowania czy czego tam sobie chcesz.

I nie jesteś moja kochana Pepsi w stanie napisać mi niczego odkrywczego, niczego, czego bym już wcześniej gdzieś nie czytała i…NIC DO MNIE NIE DOCIERA, NIE MA ŻADNEJ ZMIANY, NIC SIE NIE DZIEJE!!!!! Pomóż, Peps!

TU KUPISZ silne odżywianie GREENS & FRUITS  TiB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców i ziół

Yyy … łi
Przede wszystkim, dziękuję za Twój komentarz.

Nic się nigdy nie zadzieje, gdy się napiera. Zapytaj kogokolwiek, kto cokolwiek wygrał. To stało się zawsze wtedy, gdy nie był na wygranej skupiony, gdy od niej nie zależało jego życie. Przykład Buddy jest najlepszy. Siedział 6 lat w ascezie, jego ciało nędzniało, a on zatopił się w sobie i nic. Dopiero, gdy odpuścił, poszedł coś zjeść, nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce.

Maria Skłodowska tak samo wpadła na swoje odkrycie, gdy po 3 latach ciągłych prac bez sukcesu, w końcu odpuściła. I tej nocy wstała i napisała rozwiązanie na biurku, nawet tego nie pamiętając.

W ten sposób ludzie wygrywają w Monte Carlo, gdy już na nic nie liczą. To jest prawidłowość i logika Wszechświata. Gdy się skupiasz na problemie, wówczas wzmacniasz go.

Dlaczego nie można więc skupić się na sukcesie finansowym?

Większość ludzi skupia się na sukcesie finansowym, ale on nie ma miejsca. Bowiem do sukcesu finansowego można dojść tylko drogą bycia tu i teraz i działaniem, a nie marzeniami o sukcesie. Marzenie jest tkwieniem w przyszłości. Tkwić w przyszłości można i trzeba tylko w aspekcie czasu zegarowego, gdy obmyślamy strategię, wybieramy drogę do celu, wyznaczamy daty. Następnie należy ego/umysł zaraz odłożyć na półkę z przyborami kreślarskimi, jak cyrkiel, czy ekierkę i zacząć działanie tu i teraz.

Bez czasu psychicznego, bez knucia, fantazjowania, po prostu robisz, tworzysz całym sobą.

Ale Ty chciałabyś już wiedzieć co i jak. Jednak tak bardzo nie ma Cię tutaj i teraz, że Twój twórczy umysł niczego Ci nie podpowiada, a jedynie ego Cię straszy przyszłością. Może wspominasz przeszłość, może porównujesz. Jednak cokolwiek Ci się wydarzyło w przeszłości działo się w tamtejszej teraźniejszości. Teraz tego nie ma.

Teraz jest ten moment do życia, ale Ciebie w nim nie ma

Kij w nyry ego, nie chcę Ci truć nielubianym słowem, chociaż nie ma po co wydawać opinii, ale chcę Cię tylko zachęcić do życia. Mówisz, że nie umiesz zakotwiczyć się w „Tu i teraz”: to rzecz bardzo trudna faktycznie, i na dłuższą metę zarezerwowana dla Buddów (którym oczywiście też jesteś).

Ale co robisz w tym kierunku, żeby wejść w życie?

Nie ma Cię tu i teraz wcale, bo problemy dnia codziennego całkowicie Ci przesłaniają bycie tu i teraz, czyli życie. Jedni odkładają życie na półkę, bo niedługo otwierają firmę, wyjeżdżają do Stanów: wtedy to dopiero zaczną żyć (akurat), czy do Tybetu. Inni odkładają życie, bo czekają na nowego Jaguara, inni, bo ma nadejść listonosz, więc już nie ma ich teraz. A Ty odkładasz życie myśląc wciąż o jakiejś kasie, skąd ją wziąć?

Odpowiedź jest prosta, jak budowa cepa, winowajcą wszystkiego jest coś czego tak naprawdę nie ma, czyli czas

Powiedz mi szczerze, dlaczego nie podejmujesz jakiejkolwiek pracy? Sprzątanie, prowadzenie komuś domu? Bycie kelnerką?

Im głupsza praca, i bardziej monotonna, tym większa szansa na wejście w nią całą sobą i wyjście z czasu psychicznego. Gdzieś tam w tyle głowy będziesz miała poczucie, że czas zegarowy mija, ale tu i teraz będziesz miała szansę się zerować. Nie będziesz tkwiła w czasie psychicznym. Poczujesz się lekka, wolna, a w takim stanie, myśli (które napływają do głowy) są odkrywcze i twórcze. To wtedy wpada się na pomysł teorii względności.

Ludzie bez ustanku się czegoś boją i chcą się bać

Chcą się zamartwiać. Dziecko, które straciło mamę wkrótce cierpi, że ją zapomina. Ludzie, którzy stracili bliskich wciąż cierpią, przypominając sobie ich ciała i ego, nie myśląc o tym, że tak naprawdę nikt prawdziwy nie umarł. Że tamta jaźń będzie już zawsze istnieć. I że najwyższy czas zakończyć czas żałoby i przenieść się do tu i teraz, gdzie nie ma cierpienia, bo nie ma ego. Nigdzie nie ma życia, tylko w tu i teraz.

Gdy pojawiłaś się na tym świecie już zawsze będziesz nieśmiertelna

Ile razy myślisz o tym, czy starczy Ci do pierwszego, tyle razy nie ma cię teraz tutaj, tyle razy nie żyjesz

Wejdź w najprostsze czynności

Parę lat temu, stając na rozdrożu, wybrałam świadomie pracę w polskim coffie shopie na Brackiej w Krakowie, więc bez marihuany na półkach, hi hi. Do obowiązków baristki należało też sprzątanie toalety dla klientów. Wraz ze mną pracowało wielu ślicznych młodych ludzi w modnych najkach, studiujących i dorabiających sobie do czesnego. W pewnym momencie skonstatowałam, że tylko ja myję ten wychodek. Co mnie nie dziwi, moje ego miało z tego powodu pewną satysfakcję, ale już w tym czasie miałam też świadomość, że tam w kiblu, sama się jakby oczyszczam. To było dla mnie kultowe doświadczenie i pierwsza w życiu praca u kogoś (baaardzo niskopłatna) stała się wielką nauką. Myślę, że już wtedy zaczęłam coś tam kumać.

Jeśli sprawy, które zaprzątają Twoje myśli nieustająco, dotyczą pieniędzy, to nie pozostaje nic innego, tylko ruszyć ze skrzyżowania i zacząć działanie. Stanie w miejscu i narzekanie, będąc przywalonym jutrem i wczoraj to trwanie w smutku i lęku, czyli nie życie.

Życie jest zajebiste, bo nie ma w nim czekania na cokolwiek i nie ma rozliczania przeszłości.

Nie wiem co się wyłoni  z Ciebie, w sensie jaka twórczość? Nie wiem co sprawi, że będziesz się zatracać samoistnie. Ale jeśli świadomie nie wejdziesz w czynności, w zwyczajne życie, nie zabierzesz się do głupiej roboty, Ty też się tego nie dowiesz.

A gwarantuję Ci, że Twoje szczęście jest już w Tobie. I tylko czeka, żeby Cię zalać kasą, zdrowiem, tym co jest potrzebne Twojemu ciału. Ale najpierw musi pojawić się intencja, a potem działanie.

Ale Ty piszesz: … „NIC DO MNIE NIE DOCIERA, NIE MA ŻADNEJ ZMIANY, NIC SIE NIE DZIEJE!!!!!” …

To ja Ci powiem: ZRÓBŻE COŚ W KOŃCU INNEGO NIŻ DOTYCHCZAS, TO ZOBACZYSZ ZMIANĘ.

Tylko głupiec będzie robił stale to samo, oczekując na inny rezultat. Żeby nie było, to nie ja, to Einstein.

Czyli, zatrudnij się gdziekolwiek, schowaj dyplomy do kieszeni, ba nawet o nich zapomnij. Wchodź na całego w czynności. Zacznij oddawać ludziom kasę, którą od nich pożyczyłaś. Biegaj codziennie, pij wodę, mrucz i śpiewaj. Olej, czy Ci się udaje, czy nie siedzieć w „tu i teraz”. Nie goń za myślami. Śmiej się z siebie, gdy się na tym złapiesz po raz setny.

I doświadczysz zmiany, o którą Ci chodzi. Obiecuję Ci to.

Lovciam


reklamablogBlog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w naszym  Wellness Sklep


Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.